kursor ,3

piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 1 ''Ten inny Malfoy''

Moja rodzina była trochę zwariowana. Od samego rana po kuchni ganiała mama z moją siostrą Britney. Mama gotowała, a Britney... Brit się stresowała. My z tatą zaś woleliśmy patrzyć na to wszystko z bezpiecznej odległości. Ja siedziałam z książką w jednej ręce i kubkiem soku dyniowego w drugiej, a tata... Tata wciąż nie może się napatrzyć na ''Proroka codziennego'' jest mugolem, ale choć zna mamę od dwudziestu lat to i tak codziennie zaskakują go jakieś ''nowinki techniczne'' czarodziei.
- Mmm... Hogwart całkowicie odbudowany... chwała Potterowi... Śmiercożercy nawracają się..- mruczał pod nosem. Britney usiadła koło mnie intensywnie patrząc się mi w oczy.
- No dobra. Co ty razem chcesz?- Zapytałam.
- Mogę usiąść  z tobą w przedziale?- Zapytała robiąc jeszcze większe oczy.
- W sumie to możesz- uśmiechnęłam się, w tym samy czasie maa krzyknęła jak oparzona.
-10:45!!!! Charlotte Britney!!! Zbierajcie się! aportujecie się na peron 9 3/4!- wyciągnęła różdżkę i wrzasnęła- Accio kufry!- Nasze kufry sturlały się po schodach. Przytuliłyśmy tatę i mamę, i już nas nie było.
                        ~~~~~~~~~~~~<3~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~<3~~~~~~~~~~~~
-Cher! Tu jest wolny przedział!- Zawołała mnie Brit. Zajęłyśmy miejsca. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam, że ktoś biegnie. To chyba Draco Malfoy, ale co on tu robi?  Ja jestem na ostatni roku, a jestem od niego młodsza.. no cóż może jest prymusem. ktoś zapukał w małą plastikową szybkę drzwi od przedziału.
-Przeprasza, moge się dosiąść?- Oniemiałam... w malych zasuwanych drzwiach stał nie kto inny jak Draco Malfoy!
-T.t.ak! siadaj!- Wyjąkałam. Chłopak z uśmiechem na ustach zajął miejsce koło mnie.
-Chyba nie będę przeszkadzać?-Zapytał się.
-Nie będziesz- Pisnęła Britney.
-Super. a na imie Draco a wy?
-Charlotte i Britney Colin.- odpowiedziała tym razem bez zająknięcia.
-Z jakiego domu jesteś? - Pisnęła Brit.
-Slytherin a wy?
-Ja będę w Ravenclawie! Tak jak Cher! Drako uśmiechnął się. Rozmowa toczyła się dalej, dziwne było w niej to że Draco nie zraził się z powodu naszego ojca- mugola ani tego, że Brit wychowywana była wśród dzieci kolegów taty, również mugoli.
-Aaaa co się stało z mroczny znakiem na twojej ręce?- Palnęła Brit.
__________________________________________
No to na tyle :)  Pierwszy rozdział- zawsze nudny :)  Zaprasza do komentowania, chętnie wysłucham waszych rad. Następny rozdział mam nadzieję dodać w sobotę :) I niech magia będzie z wami <3
~Cher Malfoy <3

6 komentarzy:

  1. Zajebisty rodział,a mała Brit nieźle na końcu wypaliła! :D
    Czekam z niecierpliwością na następne! <3
    Zapraszam do mnie.
    ~Julie Malfoy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, ale wszystko bardzo szybko się rozgrywa xd Pamiętaj o przecinkach itd. o tej całej interpunkcji, bo wtedy jakos lepiej sie czyta (bynamniej mnie) :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, postaram się spowolnić akcję xdd I nie zapominać o przecinkach :)
      ~Cher <3

      Usuń
  3. Cudowny rozdział! Dopiero teraz mam czas napisać! Świetnie piszesz Angie, ale Draco czeka na fb :D Najlepsza Brit na końcu o tym znaku! ŚWIETNIE <3 ;*
    ~Michasia

    OdpowiedzUsuń